Jędrzej Grobelny - 4,34. Po świetnym występie w Krakowie tym razem nie dał zespołowi wartości dodanej. Wpuścił trzy gole i o ile przy pierwszych dwóch nie miał wiele do powiedzenia, o tyle przy trzecim trafieniu gości strzał Bażdara był oczywiście mocny, ale jednak w środek bramki i golkiper żółto-niebieskich mógł zrobić w tej sytuacji więcej.
Dominick Zator - 3,23. Był bliski zdobycia bramki, jednak jego strzał głową jakimś cudem wybronił na linii Abramowicz. W obowiązkach defensywnych Kanadyjczyk spisywał się natomiast w niedzielę bardzo słabo. Przy pierwszym straconym golu bezczynnie stał przy Pululu, przy drugim przegrał kluczowy pojedynek na skrzydle ze Szmytem. Do tego brakowało mu zwrotności i skuteczności w interwencjach.
Kike Hermoso - 3,93. Podobnie jak w przypadku Zatora, także Hiszpan mógł mieć na koncie gola, ale jego strzał zmierzający pod poprzeczkę efektownie sparował Abramowicz. I, analogicznie jak prawy obrońca, nie ustrzegł się błędów - przy pierwszej straconej bramce zabrakło z jego strony interwencji przy znajdującym się w szesnastce Pululu, przy trzeciej zostawił Bażdara całkowicie samego. Słaby występ stopera urodzonego w Madrycie.
Michał Marcjanik - 2,77. Przy pierwszym trafieniu Jagiellonii ,,Marcjan” wybijał piłkę sprzed linii bramkowej wprost pod nogi Szmyta, przy drugim - zostawił Imaza w całkowitej pustelni w polu karnym Arki. Kolejny mecz z rzędu, w którym doświadczony stoper bezpośrednio zawala utratę goli - gołym okiem widać, że 31-latek znajduje się obecnie pod formą.
Dawid Gojny - 3,68. Trzeba mu oddać, że dwukrotnie był bliski asysty po dobrych dośrodkowaniach na głowę Gutkovskisa, ale Łotysz marnował sytuacje. Kapitan żółto-niebieskich również nie zaprezentował jednak dobrej skuteczności, pudłując w doskonałej sytuacji na dalszym słupku po rzucie rożnym. Do tego popełniał błędy w defensywie - przy pierwszym golu białostoczan spóźnił się do Imaza, przy trzecim nie wiadomo, na co czekał z doskokiem do asystującego Pozo. Słabe zawody ,,Goja”.
Dawid Kocyła - 3,85. Powinien mieć na swoim koncie asystę, ale Gutkovskis po jego dograniu fatalnie zmarnował stuprocentową sytuację. Gdyby Łotysz był skuteczniejszy, podniosłoby to notę również 23-latkowi, bo ten niestety nie potrafił przebić się przez zasieki obronne białostoczan i nie pomagał też w defensywie - okrutnie boleśnie oglądało się, jak w drugiej połowie Pululu z łatwością przepchnął skrzydłowego Arki i swobodnie uciekł mu na kilkunastu metrach.
Aurelien Nguiamba - 3,89. Kolejne spotkanie, w którym Francuz nie daje zespołowi niczego konstruktywnego, a do tego nie trzyma w ryzach defensywy. Przy pierwszym golu Jagiellonii nie zaatakował Szmyta we własnej szesnastce, przy drugim nie zatrzymał szarżującego Pululu - ba, nawet nie był blisko przerwania tej akcji. Naprawdę nie rozumiemy, co zmusza kolejnych trenerów do stawiania na 27-latka od pierwszej minuty.
Kamil Jakubczyk - 4,51. Zabrakło z jego strony konkretu i dobrego ostatniego podania, ale to nie był zły mecz ,,Jakubu”. 21-latek zdobywał przestrzeń z piłką, nieźle wyglądał w przedzieraniu się środkowym korytarzem i przyzwoicie rozgrywał z kolegami. Oby na końcówkę sezonu odnalazł swoją formę z rundy jesiennej, bo będzie ona bardzo potrzebna zespołowi.
Sebastian Kerk - 5,86. Znów siał popłoch w polu karnym przeciwnika doskonałymi dośrodkowaniami - urodziły się z tego sytuacje chociażby Gojnego czy Zatora. Do tego sam próbował szczęścia z rzutu wolnego, a jego uderzenie prawą nogą w drugiej połowie zostało wybite z linii bramkowej przez Kobayashiego. Dobre spotkanie niemieckiego playmakera Arki, który dał drużynie wiele w rozegraniu i w aspekcie decyzyjności - zabrakło tym razem konkretu.
Oskar Kubiak - 4,84. W drugiej części rywalizacji w sytuacji w polu karnym białostoczan najpierw trafił w Kobayashiego, a potem uderzył obok bramki. Na dystansie całego swojego pobytu na murawie kilkukrotnie próbował dynamicznego szarżowania w swoim stylu, jednak tym razem nie zawojował obrony rywala. Trzeba go pochwalić za ambitną postawę, ale stać go na więcej.
Vladislavs Gutkovskis - 4,23. Przytomnie przedłużył głową tor lotu futbolówki po centrze Kerka z kornera na głowę Gojnego, za co należy mu się pochwała, ale skuteczność Łotysza, a w zasadzie jej brak, to całkowity kryminał - w niedzielę miał cztery świetne sytuacje, wszystkie zmarnował. Pierwszą wypracował sobie sam po ładnym dryblingu, jednak w pozostałych niweczył dogrania kolegów w sposób bolesny dla wszystkich.
Nazarij Rusyn - 4,32. Zmienił bezbarwnego Kocyłę, by ruszyć gdyńskie skrzydło, natomiast Ukrainiec także bił głową w mur, nie potrafiąc przebić się przez białostocką defensywę. Był nieskuteczny w pojedynkach indywidualnych, brakowało mu dynamiki i chłodnej głowy. Przeciętna zmiana gracza wypożyczonego z Sunderlandu.
Marc Navarro, Luis Perea, Edu Espiau i Patryk Szysz - grali za krótko, by zostać ocenieni.
Średnia ocen z sezonu
6,57 - Oskar Kubiak
5,86 - Jędrzej Grobelny
5,80 - Damian Węglarz
5,77 - Sebastian Kerk
5,76 - Julien Celestine
5,73 - Michał Rzuchowski
5,64 - Kamil Jakubczyk
5,50 - Marc Navarro
5,25 - Luis Perea
5,19 - Dawid Gojny
5,15 - Michał Marcjanik
5,08 - Kike Hermoso
5,01 - João Oliveira
4,99 - Serafin Szota
4,84 - Dawid Kocyła
4,83 - Dawid Abramowicz
4,81 - Edu Espiau, Vladislavs Gutkovskis
4,74 - Marcel Predenkiewicz
4,72 - Alassane Sidibe
4,70 - Nazarij Rusyn
4,65 - Tornike Gaprindaszwili
4,59 - Aurelien Nguiamba
4,20 - Dominick Zator
4,08 - Diego Percan
4,06 - Hide Vitalucci
3,93 - Patryk Szysz
3,79 - Szymon Sobczak
Wybierani piłkarzem meczu
11 - Sebastian Kerk
10 - Damian Węglarz
3 - Kamil Jakubczyk, Oskar Kubiak
2 - Edu Espiau
1 - Nazarij Rusyn, Marc Navarro